Objawy raka prostaty i badania profilaktyczne

Schorzenia prostaty wciąż uważane są za wstydliwy problem, co jest dużym błędem. Im szybciej rozpoznamy bowiem raka, tym większe szanse na jego wyleczenie. Problem polega na tym, że większość nowotworów stercza we wczesnym stadium nie daje żadnych objawów.

Rak gruczołu krokowego może iść w parze z łagodnym rozrostem tego organu, zatem nawet, wydawałoby się, niegroźne objawy należy skonsultować z lekarzem. Zaniepokoić powinny nas już takie dolegliwości jak: częstomocz, utrudnienia w oddawaniu moczu oraz przerywany strumień uryny, nagłe parcie na pęcherz, pilna konieczność załatwienia się, wrażenie niepełnego opróżnienia pęcherza oraz potrzeba kilkakrotnego oddawania moczu w ciągu nocy.

Powyższe objawy mogą być przyczyną łagodnego przerostu prostaty, jednak w żadnym wypadku nie należy ich bagatelizować. Jeżeli nowotwór znalazł się już w bardziej zaawansowanej fazie, wówczas możemy się spodziewać takich dolegliwości jak: krwiomocz, nietrzymanie moczu, uczucie pieczenia przy oddawaniu moczu, bóle w podbrzuszu, zaburzenia wzwodu, bolesny wytrysk, bóle okolicy lędźwiowej oraz krocza, obecność krwi w spermie, bóle oraz krwawienia z odbytu, utrata wagi bez konkretnej przyczyny oraz zmęczenie i ospałość.

Tak naprawdę nie powinniśmy jednak czekać na pojawienie się nawet najbardziej niewinnych objawów. Profilaktyczne badania powinno rozpocząć się już od 40. a najpóźniej 50. roku życia. Podstawowym badaniem, które watro wykonywać raz w roku jest per rectum, czyli badanie przez odbyt. Może je wykonać urolog, a nawet lekarz pierwszego kontaktu. Per rectum polega na wprowadzeniu przez odbytnicę palca w gumowej rękawiczce i ocenie kanału odbytu. Badanie pozwala ocenić wielkość prostaty oraz wykryć stwardnienia. Wykrywalność za pomocą tej metody szacuje się na 30-50%. Ponadto badanie umożliwia ocenę stanu innych organów takich tak: nasieniowody, opuszek prącia, pęcherzyki nasienne, czy dno pęcherza moczowego. Wynik per rectum często stanowi wskazanie do podjęcia dalszej diagnostyki czy rozpoczęcia leczenia.

Inną metodą profilaktyki jest badanie poziomu PSA we krwi. Antygen PSA to białko wytwarzane przez komórki gruczołu krokowego – zarówno te zdrowe, jak i zmienione nowotworowo. Podwyższony poziom antygenu nie jest zatem jednoznaczny z rozpoznaniem raka. Właściwy poziom stężenia PSA w surowicy krwi oscyluje w granicach od 0,0 do 4 ng/ml. Wyższe stężenie tego markera we krwi może także oznaczać łagodny rozrost lub zapalenie prostaty. Bardzo wysoki poziom PSA oznacza jednak wysokie ryzyko wystąpienia nowotworu. Wyniki tego badania nie są więc dokładną oceną powstania raka, ale na pewno mogą stanowić wskazanie do dalszej diagnostyki.

O wiele bardziej wiarygodnym badaniem jest już biopsja gruczołu krokowego. Badanie pozwala wykryć raka, stwierdzić jego złośliwość, a także stopień zaawansowania. Wskazaniem do wykonania biopsji są zazwyczaj wyniki wcześniejszych badań, które wskazują na możliwość wystąpienia choroby. Badanie polega na pobraniu próbek tkanki stercza pod kontrolą USG. Do odbytnicy wprowadzana jest specjalna igła, która pozwala na precyzyjne pobranie materiału do dalszych badań. Otrzymane próbki tkanki badane są następnie w laboratorium pod kątem wykrycia nieprawidłowości komórek.

Osoby, które mają w rodzinie krewnych cierpiących na raka prostaty, jajników, czy piersi powinny wcześniej zdecydować się na badania genetyczne (sprawdź na Zdrowegeny.pl), nawet jeśli nie zauważają jeszcze żadnych objawów. Genetycznie uwarunkowany nowotwór uderza bowiem wcześniej niż w innych przypadkach. Badania genetyczne pozwalają na wykrycie mutacji takich genów jak np. BRCA1, CHEK2 lub NBS, które podnoszą ryzyko zachorowania na nowotwór gruczołu krokowego.

Pozostałe badania, które warto wykonać w przypadku możliwości pojawienia się lub wystąpienia już raka to: USG, tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, czy scyntygrafia kości. Badanie ultrasonograficzne w celu obrazowania prostaty nosi nazwę TRUS i pozwala ocenić stopień powiększenia gruczołów, czy guzków. Tomografia komputerowa przedstawia szczegółowy obraz badanej części ciała, w tym kości i mięśni. Rezonans magnetyczny pokazuje natomiast zdjęcia narządów oraz struktur w organizmie. Scyntygrafię kości stosuje się w przypadku potwierdzenia wystąpienia nowotworu. Metoda pozwala ocenić, czy rak rozprzestrzenił się już do kości i pomaga zlokalizować chore komórki w całym ciele.